Przez kilka pierwszych lat mojego życia zaznałam niewielu cudownych miesięcy, kiedy jest ciepło... a wtedy pozwalają mi bez pruderii pokazać całą swą naturę. Zazwyczaj jest to nad jeziorem...nad morzem lub innym akwenem wodnym, tam podobno wolno... ale tylko małym dzieciom! Starsze...mają coś co je zakrywa- nazywają to "kostiumem kąpielowym". Dziewczynki mimo, że nie posiadają okazałych piersi...są raczej jeszcze w tym podobne do chłopców- i tak ubierane są już w zakrywające sutki stroje.
Jej jeszcze na razie pozwalają przechadzać się po piasku i trawie, jak Ją Natura stworzyła...nagusieńką. Dobrze dla mnie! Znów odczuwam wiatr i ciepło słońca...wodę gdy pluska się niewinnie na brzegu. Gorzej gdy piasek we mnie powchodzi...czasem się obetrę, ale zadbają o mnie...wiem o tym.
Czasem widzę malutkich chłopców...oni nie mają tak jak dziewczynki- WAGIN... oni mają... SIUSIAKI! Tak na nie mówią... czy takie ich prawdziwe imię? Nie wiem.. nie miałam okazji spotkać się z jakimkolwiek bliżej żeby nawiązać rozmowę... kiedyś się dowiem... a może krzyknę? nie... to niepotrzebne.. na razie woli bawić się sama w piasku... nie będę Jej zmuszać do nawiązywania kontaktów z innymi dziećmi. Kiedyś spróbuję zagadnąć przechodzącego, jak się nazywa... ciekawa jestem... tak dyndają... oni to dopiero mają przechlapane...tak się ocierać..i jeszcze jakiś worek dźwigają- biedactwa.
Ona jeszcze niewiele o mnie wie...czasem nieśmiało dotknie, w wannie przy myciu, ale nie zna mojego imienia, nikt jej nadal nie powiedział. Nie wie do czego służę, czy pozna mnie kiedyś? Nawet nie wie jak naprawdę wyglądam, taktuje mnie dość powierzchownie.
Kilka pierwszych lat mojego życia... jest podobne do siebie całymi dniami... albo latem urozmaicone o te chwile radości, a w pozostałe chłodniejsze miesiące... no cóż... jedynie w wannie i przy przebieraniu widzę świat który jest taki piękny... .
Mam jednak ciągle jakąś cichą nadzieję, że kiedyś się spotkamy... że kiedyś dotrze do mnie i zrozumie. Że się zaprzyjaźnimy... że pokocha mnie taką jaka jestem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz